Twoje wsparcie finansowe pomoże zmienić niejedno psie życie

Odeszła

Najbardziej boli to, że odchodziła w samotności. Sama w zbitej drewnianej budzie, na schroniskowym betonie. Najbardziej boli to, że Nevy nikt, nie trzymał za łapkę, gdy wydała to ostatnie ciepłe tchnienie, nikt nie szepnął do uszka "Tam będziesz mieć lepiej, za tęczowym mostem, uwierz m kochana". Najbardziej boli to, że miała takie życie, skazane na samotność, z łątką psa z problemami. Najbardziej boli to, że już jej nie ma. Wspaniałej suni, czujnej, uważnej, a i ostatnio bardzo ciekawskiej. Czy żegnała się w taki sposób? Teraz wiem, że tak. Teraz jest już za późno. Pokonało ją to, co i pokonuje ludzi — rak. Wszędobylski rak, który atakuje najbardziej niewinne istoty. Jednak mimo wszystko wierzę, że Neva wygrała. Wygrała nowe, lepsze życie i czeka tam na nas. Do zobaczenia kochana...