Frodo zasługuje na dom, nie na kolejne lata ciszy
Frodo jest z nami już prawie cztery lata. Cztery lata czekania na coś, co dla wielu psów przychodzi szybciej — na telefon, na wiadomość, na zwykłe „dzień dobry, chcielibyśmy go poznać”.
I to jest chyba w tym wszystkim najtrudniejsze — tej ciszy jest bardzo dużo.
Zapytania o Froda pojawiają się rzadko. Czasem raz na kilka miesięcy. A kiedy ktoś dowiaduje się, że to nie jest pies „do przytulania na zawołanie”, że potrzebuje czasu, spokoju i mądrego podejścia, to telefon już więcej nie dzwoni. I Frodo znowu zostaje dokładnie tam, gdzie był.
Może dobrze, że Frodo nie ma świadomości tego, jak to wygląda z naszej strony. Że nie wie, jak rzadko ktoś o niego pyta i jak łatwo jest z niego zrezygnować, zanim w ogóle zdąży się go poznać. Bo trudno byłoby żyć z myślą, że jest się psem niechcianym.
A przecież to nie jest pies bez postępów. Przez te lata zrobił ogromną drogę. Nauczył się relacji z człowiekiem, zrozumiał, że bliskość może być czymś dobrym i bezpiecznym. Dziś to pies, który chce być obok, który szuka kontaktu, który naprawdę bardzo się stara. To nie jest łatwy pies, ale to też nie jest pies bez serca i bez potrzeby bycia czyimś.
Wiemy, że Frodo nie jest psem dla każdego. I nigdy nie będziemy udawać, że jest inaczej. Ale wiemy też jedno — w życiu nie ma psów skreślonych na zawsze. Są tylko takie, które jeszcze nie trafiły na swojego człowieka. Tego jednego, który nie przestraszy się tego, że trzeba dać czas, że relacja nie dzieje się od razu, że zaufanie buduje się powoli.
Dlatego mimo tej ciszy, mimo braku telefonów, mimo upływu lat — my wciąż wierzymy. Dopóki tli się w nas nadzieja, że gdzieś jest ktoś, kto spojrzy na Froda inaczej, będziemy o niego walczyć. Bo Frodo naprawdę zasługuje na dom. Na swojego człowieka. Na życie poza czekaniem.
I bardzo chcielibyśmy, żeby ten ktoś w końcu się odezwał.
Kontakt
Tel.: 881 655 905 (Jaworze / Bielsko-Biała)
Fot. Martyna Gwiżdż