Twoje wsparcie finansowe pomoże zmienić niejedno psie życie

To na zakończenie dnia, jeszcze trochę słodyczy ❤

Niby niemożliwe, a jednak - stało się! Hektor po tak długim czasie w końcu trafił na swoich ludzi, tych jedynych i wyjątkowych ❤️

Jednak zacznijmy od początku. Pamiętacie podhalana Bordo? W lipcu 2021 roku Bordek został wyrwany z rąk śmierci i trafił właśnie tam. Tam, gdzie nie liczy się wygląd psa i czy przeżyje jeszcze dzień, tydzień lub miesiąc. Serce zabiło mocniej i nie było odwrotu. Właśnie w tym miejscu poznał co znaczy dom, rodzina i miłość. Kochali go ponad wszystko, byli z nim na dobre i złe… ale niestety po paru miesiącach Bordek odszedł😥 Teraz z perspektywy czasu wiem, że to wszystko wydarzyło się po coś! Bordek odszedł tak szybko, bo wiedział, że w kolejce jest następny. On zaznał miłości i nie potrzebował nic więcej…chciał umrzeć, będąc dla kogoś ważnym i tak się stało. Przez dłuższy czas nikt nie mógł się pogodzić z jego odejściem, ale on miał misję do spełnienia. To dzięki niemu, kolejny pies mógł zostać uratowanym, a tym wybranym został Hektor, który jest teraz najszczęśliwszym psem na świecie😇

Gdy poznałam Hektora 15 lutego 2020 roku, wiedziałam, że to nie jest agresywny pies, jak głosiły informacje z poprzedniego domu, tylko trochę zagubiony i zraniony przez człowieka. Wszyscy, którzy mnie znają, wiedzą, że był moim oczkiem w głowie🥰 Przez kilka długich lat wolontariatu, on był tym wyjątkowym psem... był moim Hektorkiem Potworkiem😅🥰 Wiem, że drugiego takiego już nigdy nie spotkam… Niestety, nikt nie chciał podjąć się tego wyzwania i zawalczyć o zaufanie Hektora, by stworzyć tą cudowną więź...

Ale stał się kolejny cud i 8 czerwca Hektor opuścił schronisko. Nikt nie mógł uwierzyć w to, co się dzieje i pewnie on też nie 😉 Droga była długa i ciężka, ale jak na którymś ze spacerów zapoznawczych padły słowa, że jest światełko w tunelu, to czułam, że Hektor niebawem trafi w najwspanialsze miejsce, jakie znam😁 Oczywiście nie obyło się bez wzruszenia, ale w końcu spełniło się jedno z moich marzeń. Hektor jest szczęśliwy i ja też☺️ Moja rola w życiu Hektorka dobiegła końca… Teraz zaczyna swoje nowe życie u boku wspaniałych ludzi!

Tak czasem jest, że w naszym życiu pojawiają się osoby, które pozostaną na zawsze w pamięci i nigdy o nich nie zapomnimy. Tak jest i tym razem. To, że miałam okazję poznać Panią Irenę i Pana Jacka, nie było przypadkowe. Uratowali dwa cudowne psy😍 Dali im to, czego nikt inny nie mógł. Słowo dziękuję to za mało, aby wyrazić, jak bardzo jestem wdzięczna. Jedni mówią, że darowane dobro powraca. Mam ogromną nadzieję, że do Państwa to dobro wróci ze zdwojoną siłą!!! Teraz musimy być jeszcze dobrej myśli, że to wszystko się jakoś poukłada❤️❤️

Oczywiście przy wprowadzeniu Hektora do domu pomogła Olga Korusiewicz , która poznała go dwa lata temu w schronisku. Zawsze miała bardzo dobre podejście do psów, nawet tych z ciężkim charakterem😜 Gdyby ktoś tylko miał problem ze swoim psem, to z ręką na sercu polecam właśnie STADO👏

DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKO ❤
/Natalia i pewnie cała ekipa Hektora!