Twoje wsparcie finansowe pomoże zmienić niejedno psie życie

Takie zakończenia kochamy najbardziej!❤️❤️❤️

Poznałam ją, gdy wzięła pod swój dach, starą Tinkę, której pani trafiła do DPSu, gdzie nie można było trzymać zwierząt. Ilona wzięła wtedy psinkę na kilka tygodni, aż właścicielkę Tinki przeniosą do innego domu opieki. Tinka pozostała u Ilonki do końca swoich dni. Później zawiozłam jej schroniskowego Emilka. Pamiętam jak stanęłam pod jej bramą i powiedziałam "Ilonka chyba się spóźniliśmy. Ja Ci zwłoki przywiozłam".....Emilek rozrabiał jeszcze przez długi czas, kochając przy tym Ilonę miłością nieprzytomną. Kiedy odszedł, Ilonka odpłakała swoje i zapytała "Który potrzebuje pomocy?"

Santiego, pomimo że to chodzący cud, PSIterapeuta, pies który wchodzi w ludzkie dusze, nie chciał nikt. A my wiedzieliśmy, że to już ostatni dzwonek. Że jeżeli nie znajdzie się dom dla Santka, to my znajdziemy go martwego w boksie. Jeden telefon.
"Ilonka, to chyba ten którego szukasz"
.... Ilona to osoba która mało mówi, ale baaaardzo dużo robi. Odpowiedź była jedna:
- Przywieź.

I pojechał schroniskowy kundel na pańskie pastwiska 😉 Usiadł na tyłku kiedy zobaczył pierwszy raz konia, a z jego oczu wyzierało jedno pytanie,"Czym oni karmią tutaj te psy że one tak rosną?"
Na widok alpak zaniemówił, no bo nie dość, że wielki ten pies to jeszcze w trwałej ondulacji 🤦
Ale stado Ilonki go nie zdziwiło. Psy to dla niego nie pierwszyzna, nawet jeżeli jest ich sztuk słownie SZEŚĆ!!😛

Ja jestem już spokojna. Bo wiem że ten cudowny pies, o niewiarygodnej umiejętności czytania naszych myśli,trafił za życia do raju. Teraz będzie spał na podusiach. Teraz będzie rozpieszczany do granic możliwości. Teraz będzie kochany, szanowany, przytulany i całowany. A od Ilonki dostałam zdjęcie z podpisem
"Przybył mi kolejny żebrak"
I już wiem, że wszystko jest na swoim miejscu ❤️❤️