Twoje wsparcie finansowe pomoże zmienić niejedno psie życie

Wasz Loluś...

Wolontariuszki nazwały mnie Loluś, choć mam już 16 lat a może i więcej... Jakiś czas temu zostałem znaleziony w rzece, cały osmolony i brudny 🙁 Jakimś cudem ktoś mnie wypatrzył i wciąż żyje. Ogolili mi moje całe skołtunione, brudne, śmierdzące futerko i trafiłem tu, do schroniska w Bielsku-Białej.

Mówią, że mam mieć diagnostykę, ale czy ja mam czas czekać na nią tutaj w schronisku? Przecież każdy mój dzień przybliża mnie do śmierci bo po prostu jestem już staruszkiem i tęczowy most z każdym dniem jest co raz bliżej 😕 Wiem, że jest to nieuniknione, ale się nie smucę, mimo wszystko jeszcze się tam nie wybieram 😉 Troszkę odżyłem, jestem weselszy, chce żyć. Ale nie tu! Tylko w domku, gdzie skrupulatnie mnie przebadają i otoczą opieką tak, aby nie tracić już ani jednego dnia w samotności, bez człowieka, w schronisku...

Jestem Loluś, bardzo słabo słyszę i widzę. Szukam domku spokojnego i choć wyglądam jak mały biały miś zabawką nie jestem, ani prezentem dla dziecka czy narzeczonej... Pamiętaj o tym gdybyś zdecydował się zadzwonić do cioci Agaty w mojej sprawie.

A to jej numer : 516 488 831
Wasz Loluś...